
2023-11-13
KOSZYK
ZAMKNIJ

Rano zielony, wieczorem czerwony. Jaki jest właściwie kolor aleksandrytu? Jak to się dzieje, że jego barwa się zmienia? Poznaj jeden z najpiękniejszych i najbardziej wyjątkowych kamieni świata.
Szmaragd za dnia, a rubin w nocy. Tak poetycko mówi się o aleksandrycie. Jeden z najbardziej niedocenianych kamieni świata. A przecież jest dużo ciekawszy, rzadszy i cenniejszy niż np. osławiony diament. Naturalny aleksandryt to obiekt pożądania wielbicielek luksusowej biżuterii oraz kolekcjonerów kamieni szlachetnych a wyjątkowe zjawisko zmiany kolory od wieków fascynuje miłośników klejnotów na całym świecie.
Aleksandryt to bardzo rzadka, przezroczysta odmiana chryzoberylu. Jest twardy (8,5/10 w skali Mohsa), a jednocześnie łupliwy. Co ciekawe, odkryto go zupełnie przez przypadek. :-D Podczas poszukiwania szmaragdów na Uralu, wzięto go omyłkowo właśnie za szmaragd. Poszukiwacze musieli się nieźle zdziwić, gdy wieczorem kolor kamienia zmienił się na czerwony! :-O
Otto Nordenskjöld, szwedzki geolog, zapisał go jako nową odmianę chryzoberylu, sugerując nazwę „diafanit” (ang. diaphanite). Jednak jego sugerowana nazwa nie przyjęła się. Hrabia Lew Aleksiejewicz Perowski (który wysłał Nordenskjöldowi próbkę, aby ją ocenił) podarował kamień przyszłemu carowi Aleksandrowi II nazwał go na jego cześć.

Aleksandryt występuje w skałach metamorficznych i pegmatytach, również w złożach okruchowych. Najcenniejsze złoża znajdują się na Uralu, na Sri Lance oraz w Brazylii. Poza tym, mniejsze złoża można znaleźć w Birmie, na Madagaskarze, na Tasmanii oraz w USA.
W zależności od miejsca pochodzenia, kamienie różnią się barwą, która wynika z odmiennych proporcji składu chemicznego. Np. w Rosji wydobywano minerały o intensywnym niebieskozielonym kolorze, na Sri Lance ciemno-, a w Brazylii bladozielone. Niestety, większość znanych złóż aleksandrytu została całkowicie wyeksploatowana.
To już wiemy – za dnia jest zielony/niebieski, wieczorem – czerwony/purpurowy.
Odpowiedź tkwi w jego strukturze chemicznej. Wzór chemiczny aleksandrytu to Al2BeO4 (Al – aluminium, Be – beryl, O – tlen). Jednak w niektórych miejscach, gdzie w strukturze powinien znajdować się jon aluminium, znajduje się jon chromu. Przez to struktura minerału robi się bardzo nietypowa. Bo mimo że te „zanieczyszczenia” chromem stanowią mniej niż 1% miejsc aluminiowych w strukturze, to wystarczy, aby wpłynąć na właściwości kamienia.

Ta zaburzona struktura sprawia, że widmo absorpcyjne aleksandrytu charakteryzuje się unikalnymi dwoma maksimami transmisji w obszarze niebiesko-zielonym i czerwonym oraz minimum transmisji w obszarze żółtym. Już wyjaśniam.
Chodzi o czarną linię z dwiema „górami” na poniższych wykresach. To tzw. widmo absorpcyjne aleksandrytu. „Szczyty” to miejsca, w których światło jest absorbowane przez minerał, czyli ludzkie oko tego nie widzi. Natomiast w „dolinach” światło jest odbijane i te kolory widzimy.

I teraz druga sprawa – różnica między światłem słonecznym/dziennym, a wieczornym/żarówkowym. To pierwsze jest „bogatsze” w kolory niebieski i zielony, a drugie – w czerwony. Różnicę tę widać wyraźnie na powyższych wykresach, gdzie górny to światło słoneczne, a dolny – żarowe.
Do tego dołóżmy informację, że ludzkie oko jest bardziej wrażliwe na światło zielone i jest mniej wrażliwe na światło czerwone i niebieskie. Wiemy już wszystko, czas na podsumowanie.
Zatem, gdy jest dzień i mamy do czynienia z naturalnym światłem promieni słonecznych, które jest „bardziej zielone”, aleksandryt odbija dużo światła zielonego i mniej czerwonego (co wynika z charakteru światła dziennego). Zatem wydaje się być zielonkawy.
Gdy zapada zmrok lub gdy jesteśmy w sztucznym oświetleniu, które jest „bardziej czerwone”, aleksandryt odbija mało światła zielonego, a dużo czerwonego i widzimy go jako czerwonawy.
Zjawisko to nazywa się „efektem aleksandrytu” i dotyczy jeszcze kilku innych minerałów.
To nie aleksandryt zmienia swoje właściwości w ciągu dnia. Zmienia się światło a to unikalna, niezmienna struktura minerału oraz właściwości ludzkiego okaz sprawiają, że widzimy go raz jako zielony, raz jako czerwony kamień.
To niewątpliwie kamień królewski. Uważano, że jego zielony kolor symbolizuje zdrowie i bogactwo. Kiedyś wierzono, że kolor aleksandrytu zależy od nastroju właściciela. Aleksandryt przynosi szczęście właścicielowi i pomaga zwiększyć poczucie własnej wartości. Ma moc rozbudzania wyobraźni. Wzmacnia intuicję i zdolności twórcze. Pomaga w zachowaniu harmonii między duszą a ciałem, sprzyja wyciszeniu się. Jego właściciel staje się spokojny oraz zrównoważony. Polecany jest dla choleryków i osób żyjących w stresie. Niewskazany jest natomiast dla osób niepewnych, o słabej woli – może im przynieść kłopoty. Aleksandryt kamień wskazany jest dla osób spod znaku: Skorpiona, Ryb, Wagi, Barana, Wodnika oraz Bliźniąt.
W Europie aleksandryt to symbol romantyczności i zazdrości, w Rosji – zarówno radości, jak i smutku, w Indiach i na Sri Lance – symbol długowieczności i dobrobytu.
To jeszcze nie wszystko. W Indiach aleksandryt służył do ochrony przed alkoholizmem, świerzbem, trądem. Ponadto, uważa się, że aleksandryt korzystnie wpływa na ciśnienie, układ krwionośny oraz pomaga leczyć choroby naczyniowe. Podobno noszenie tego kamyczka w postaci kolczyków, chroni przed chorobami trzustki, a jako wisiorek, czy w pierścionku, leczy choroby śledziony i jelita cienkiego i grubego.
Uwaga: Żadne z tych właściwości nie zostały naukowo potwierdzone. Więcej na ten temat we wpisie: Czy kamienie mają moc?

Jak już wspominałam, aleksandryt niezwykle rzadko występuje w naturze. Dlatego najczęściej wytwarza się jego syntetyczny zamiennik. Produkują go głównie Stany Zjednoczone, Rosja i Japonia. Tak stworzony kamień ma takie same właściwości chemiczne i fizyczne, a jest dużo tańszy niż kamień naturalny. Mimo to, i tak pozostaje jednym z najdroższych kamieni syntetycznych.
Aleksandryt syntetyczny wykorzystuje się w laserach oraz do produkcji iluminatorów w statkach kosmicznych i sztucznych satelitach.
Metod wytworzenia aleksandrytu jest co najmniej kilka. Wynalezienie jednej z nich zawdzięczamy polskiemu chemikowi i metaloznawcy, Janowi Czochralskiemu, który w 1916 roku wynalazł metodę pomiaru szybkości krystalizacji metali i jest ona dzisiaj powszechnie stosowana na całym świecie.
Kategorie:
Źródła: alexandrite.net, compoundchem.com, jubis.pl, mockamieni.pl